12 Maj

Angielski na wesoło

Na zajęcia z dziećmi przygotowałam kilka zabaw, tak aby nie zmęczyć ich nauką, ale jednak aby wyniosły z nich maksimum wiedzy.

Bawiliśmy się w „What have I drawn? Rysowałam na tablicy różne rzeczy, na przykład dom a dziećmi nazywały każdy kolejny element domu, który ukazał się na tablicy. Po namalowaniu każdego elementu pytałam dzieci „What have I drawn?”, a dzieci odpowiadały nazwami po angielsku, które powtarzaliśmy kilkukrotnie dla utrwalenia. Gdy już powstał cały obrazek prosiłam chętną osobę, aby powiedziała jak największą ilość zapamiętanych słów, a ja zapisywałam je obok poszczególnych elementów rysunku na tablicy.

Nie mogę wyjść z podziwu jak tak mały umysł może wchłonąć tyle wiedzy na raz. Przy dzieciach czuje się, że jest się we właściwym miejscu i bardzo lubi się to co się robi. Wśród dorosłych zdarzają się przypadki ogromnego lenistwa, a dzieci chcą więcej i więcej i nam, nauczycielom również chce się dawać im więcej wiedzy.

Na koniec zajęć bawiliśmy się w rysowanie brakujących części twarzy. Rysowałam buzię i pytałam „What’s missing?”. Dzieci w języku angielskim, oczywiście, odpowiadały np. eye. Zabawę powtarzaliśmy rysując nowe twarze, na których brakowało innych elementów.